O mnie

„Jeśli nie stworzysz własnego planu na życie, prawdopodobnie znajdziesz się w planie kogoś innego. Zgadnij, co w nim dla ciebie przygotowano? Nic specjalnego.” Jim Rohn.

 

Od zawsze byłam osobą przebojową z jasno ustalonymi planami na życie. Niestety, a może jednak stety, to co do tej pory zdobyłam, było niewystarczające.
W grudniu 2012 roku otrzymałam propozycje wakacyjnego wyjazdu do Kanady. Biorąc pod uwagę moje zamiłowanie podróżnicze, byłam „wniebowzięta”.
Zrozumiałam, że potrzebuje pewnej odskoczni od mojego dotychczasowego życia, a 2 miesiące na drugim końcu świata, jak najbardziej sprostają moim wymaganiom.
Cape Spear, NL
Co chce wam przekazać w moim blogu?

Gdy podjęłam decyzję o otwarciu tego „bloga”, jako cel postawiłam sobie pokazanie Wam obrazu Kanady, z innej perspektywy, niż ta, którą możecie spotkać w przewodnikach turystycznych. Nie oznacza to jednak, ze mam zamiar ominąć wszystkie najbardziej popularne miejsca tj.: Niagara Fall lub Banff. Pragnę przybliżyć wam piękno tego zachodniego, lecz ciągle dzikiego kraju. Chcę pokazać Wam jak bardzo zróżnicowana i barwna jest każda prowincja.

Pytanie: „Jak Ci się żyje w tej Kanadzie?” jest nieodłącznym elementem każdej rozmowy z moimi znajomymi. Dlatego też pragnę poruszyć temat życia codziennego w Kanadzie oraz mentalności Kanadyjczyków.

Każdy kilometr przebyty w tym ogromnym państwie dostarcza mi nowych, niepowtarzalnych przeżyć. Z ręką na sercu mogę przyznać, ze Kanada uzależnia.

Moja przygoda rozpoczęła się 25 czerwca 2013r.
Trasa: Warszawa — Amsterdam — Calgary.

Właśnie od tego miasta — Calgary – chciałabym zacząć.

Czego oczekiwałam wyjeżdżając?

Chciałam przeżyć wakacje życia. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że właśnie tam rozpocznie się moje życie… życie według MOJEGO PLANU — Po drugiej stronie oceanu.