Calgary – miasto ropą i country żyjące.

                  Calgary jest moim miejscem docelowym w Kanadzie. To tutaj moja stopa dotknęła pierwszy raz kanadyjskiej ziemi, a także, to tutaj podjęłam pierwsza prace. Spędziłam w tym miejscu prawie 1,5 roku i myślę, że znam je już od podszewki.
Miasto jest położone na południu prowincji Alberta, i jest jej największym ośrodkiem miejskim. Nie da się ukryć, że jest to jedno z najlepiej i najprężniej rozwijających się Kanadyjskich miast. W związku z tak silna gospodarka tego regionu, emigranci, wręcz szturmują Calgary. Dlatego na porządku dziennym jest pytanie: „Where are you from?”. Uwierzcie mi, nigdy nie usłyszałam: „I’m from Canada”. Mogłoby się wydawać, ze Calgary jest idealnym miejscem do życia. Niestety w związku z tak dużą różnorodnością kulturowa, stosunki międzyludzkie są bardzo specyficzne. Dlaczego? Hm… W skrócie. Calgary jest miejscem do zarabiania pieniędzy, a nie do zawierania przyjaźni. Nie twierdze, ze przyjaźń jest tutaj nie możliwa, sama zaprzyjaźniłam się z kilkoma osobami. Uważam jedynie, ze nawiązywanie kontaktów jest bardzo utrudnione. Składa się na to kilka przyczyn, m.in.:
  • Multi-kulturowosc: trudno zaufać komuś/czemuś kogo/czego się nie zna.
  • Duża konkurencja na rynku pracy (nie konkurujemy tutaj, by zdobyć stanowisko pracy, a po to by piąć się w gore)
  • Ludzie nastawieni są na zarobki – przyjaciół znajomych posiadają w krajach lub prowincjach/miastach, z których pochodzą.
Nie mniej jednak Calgary jest miejscem, które powinno znaleźć się na waszej must-see, z kilku powodów.
 
Dlaczego warto odwiedzić Calgary?
  • Downtown
Serce Calgary, które się nie zatrzymuje, Cala gospodarka skupia się właśnie w tym miejscu. To tutaj znajdziecie wszystkie najważniejsze budynki, w których zapadają decyzje o przyszłości gospodarczej Calgary. Mimo tego ciągłego ruchu i ogromu wieżowców, wszystko zachowuje ład. Mimo „godzin szczytu” nie stoisz w kilkugodzinnych korkach. Ulice są jednokierunkowe i każda z nich tworzy kwadrat. Musisz mieć dużego pecha, by się zgubić.
Calgary – downtown
W zasadzie cale downtown składa się z „drapaczy chmur”. Najwyższym jest The Bow. Budynek składa się z 55 pieter użytkowych. Na szczycie znajduje się ogród. The Bow w całości przeznaczony jest dla potentatów olejowych: Cenovus i Encana. Przed wejściem znajduje się Wonderland Sculpture, czyli dość specyficzny pomnik, który przedstawia twarz dziecka. Ciekawostką jest, że patrząc na figure z różnych stron odkrywasz w niej nowe twarze.
Wonderland Sculpture
The Bow
Przez centrum miasta przepływa rzeka Bow, zatem Downtown może cieszyć się sporą ilością mostów. Jednym z najpopularniejszych jest Peace Bridge. Został on wybudowany w 2012 roku. Most jest bardzo oryginalny, lecz moim zdaniem, styl nie współgra z ogólnym wyglądem miasta.
Peace Bridge
Peace Bridge
Miejscem, które warto zobaczyć jest także Olympic Park. To właśnie tutaj odbywają się wszelakie obchody tj. Canada Day. Natomiast zimą to miejsce zamienia się w lodowisko.
Canada Day, Olympic Park Downtown
Chcesz obejrzeć panoramę miasta z 191 metrów wysokości? A może romantyczna randka w chmurach? Zatem Calgary Tower jest miejscem, które musisz odwiedzić! Wieża została wybudowana w 1968 roku i była wtedy najwyższym budynkiem Calgary. Niewątpliwą atrakcja jest możliwość przejścia się po szklanej podłodze — starsza wersja sky-walk. W Calgary Tower znajduje się również restauracja, która jest ciągle w ruchu tzn. wnętrze kreci się wokół własnej osi. Jedząc kolacje, jesteś w stanie obejrzeć miasto w 360°. Mimo wielu zalet, ceny są zbyt wygórowane, a jedzenie pozostawia wiele do życzenia.
Calgary Tower i downtown
Czy znasz miejsce, w którym poważny prawnik lub prezes największej firmy ubiera się do pracy w flanelowa koszula w kratę, jeansy i kapelusz kowbojski? Nie? Zatem musisz odwiedzić Calgary w lipcu. Co roku odbywa się tutaj największy festiwal Kowbojski — Calgary Stampede. To nie jest żart, o nie! Sama byłam bardzo zdziwiona, otrzymując e-mail informujący: „od jutra w pracy obowiązuje strój kowbojski”. Pierwszy dzień festiwalu jest dla wielu dniem wolnym od pracy, ponieważ przez centrum miasta przechodzi parada Kowbojska, która kieruje się do budynku w kształcie siodła. Gdy dotrze na miejsce rozpoczyna się 10-dniowa impreza, a miasto zamienia się w prawdziwy dziki zachód.  Ciekawostka jest również to, ze w trakcie trwania festiwalu oferowane są typowe kanadyjskie śniadania za darmo. Przejdźmy do samego festiwalu. Czym jest ten cały Calgary Stampede? To festiwal, który odwiedza ponad milion osób rocznie. W trakcie trwania tego wydarzenia możesz uczestniczyć jako widz w przeróżnych zawodach tj. rodea, zaganianie owiec, wyścigi konne. Codziennie występują nowe gwiazdy muzyki country. Polecam również, odwiedzić wioskę indiańską. Na to wydarzenie przyjeżdżają przedstawiciele wielu plemion indiańskich i prezentują swoje dorobki kulturowe. Czy warto w tym uczestniczyć? Tak, jak najbardziej. Jedynym minusem są ceny, jeśli chcesz wziąć udział we wszystkich atrakcjach musisz przygotować się na dość spory wydatek, ale mimo wszystko wiele atrakcji jest dostępnych w przystępnych cenach.
Calgary Stampede, tzw. „siodło”
Wielu z was kojarzy Calgary tylko z Zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi, wiec nie sposób ominąć to wydarzenie. Po Igrzyskach pozostały już tylko wspomnienia: skocznia narciarska zamieniona została w muzeum, tory narciarskie i saneczkowe latem służą do zjazdów na elektrycznych samochodzikach. Jedynie zima część stoków zaadoptowana została jako narciarskie. Tor bobslejowy prosi się o naprawę. Miłym zaskoczeniem było dla mnie spotkanie 10-letnich przyszłych skoczków narciarskich, którzy odbywali tam obóz treningowy Mimo wszystko  warto poświęcić swój czas by odwiedzić miejsce, w którym powiewa flaga Polski.
Bardzo popularne w Kanadzie są Heritage Parks.  Czym jest ów Heritage Park w Calgary? To coś w stylu polskiego Biskupina w czasie Festynu Archeologicznego. Tylko nie przenosimy się do VIII w. p.n.e. tylko do roku 1860. Czy warto odwiedzić Heritage Park? Do wizyty w tym parku podchodziłam dość sceptycznie. Bo co może zaskoczyć Polaka, którego kraj powstał w 966 r.? Byłam w dużym błędzie. Miejsce świetnie przedstawia realia życia w XIX wieku na terenie Kanady. Możesz poznać historie wydobywania ropy naftowej, zobaczyć pierwsze „stacje benzynowe”, dystrybutory. Każdy z budynków kryje w sobie cos niezwykłego. Na przykład: w cukierni znajdujesz przepyszne słodycze, wytwarzane według starych receptur, a u kowala nauczysz się jak wyrabiać podkowy. W szkole nadal odbywają się zajęcia według dawnych zasad, a domy wyglądają jak nie tknięte upływem czasu. Gorąco polecam to miejsce, jest ono świetnym walorem edukacyjnym dla Calgary.
Tak naprawdę, mogłabym wymieniać i wymieniać miejsca, które warto zwiedzić/zobaczyć/odwiedzić w Calgary, ale myślę, ze streściłam tutaj to, co uważam za godne uwagi najbardziej.

1 thought on “Calgary – miasto ropą i country żyjące.

  1. Tak się cieszę Twoim szczęściem tam, ale tak czy siak Ci zazdroszcze! Ej, może jak skończę tą moją cudowną psychologię mi tam robotę załatwisz? Chociaż… Czy w tak cudownie nieziemsko wspaniałym miejscu ludzie potrzebują psychologa?!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *