Nowa Fundlandia – moje miejsce na ziemi.

NewFoundland

Wyrwana z „cywilizowanego” świata – świata drapaczy chmur i miliona samochodów, wyruszyłam w nieznany mi dotąd ląd, zwany Nowa Fundlandia.

Co to jest Nowa Fundlandia?

Nowa Fundlandia jest jedną z największych kanadyjskich wysp, ze stolicą w St. John’s. Wchodzi w skład prowincji: Nowa Fundlandia&Labrador. Jest miejscem zupełnie niepowtarzalnym i odrębnym od reszty Kanady. Dlaczego?  Hmm… Zacznijmy od tego…

dsc04045

Dolatuję do St. John’s około godziny 2:00 w nocy. Przyzwyczajona do wielkich lotnisk z kilkudziesięcioma terminalami, znajduje się w miejscu, które posiada tylko 6 gates, a do tego jest głównym lotniskiem tej prowincji! Wylatując, zdawałam sobie sprawę, że N&L jest jedną z najbiedniejszych prowincji, ale mimo wszystko jestem zdziwiona.

Newfoundland view.

Zdekoncentrowana wsiadam do taksówki. Dowiaduję się, że moim miejscem docelowym jest małe miasteczko – Clarenville, oddalone o 200 km od stolicy. Kierowca, popalając papierosa, zwraca się w niezrozumiałym dla mnie języku. Wybąkuje mu tylko, że jestem z Polski i go nie rozumiem.

Przekonana o doskonałej kondycji kanadyjskich dróg, dość boleśnie zderzam się z rzeczywistością. Stan „autostrady” nieubłaganie przypomina mi Polskę. Staram się zasnąć, lecz co kilkanaście minut budzi mnie gwałtowne hamowanie. Kierowca uspokaja, że to tylko łosie wbiegają na drogę. Teraz wiem, że już na pewno nie zasnę. Od godziny jadę wśród lasów, dookoła mnie pełno dzikich zwierząt. Nie widać żadnych domostw, a w radiu słychać dziwnie brzmiącą muzykę. Marzę by z powrotem znaleźć się w Calgary. Po ponad dwu godzinnej podroży jestem na miejscu. Nie rozglądam się na nic, idę prosto do łózka.

Clarenville

Rano (w zasadzie, wczesnym popołudniem) budzi mnie śpiew ptaków. Wyglądam przez okno i moim oczom ukazuje się przepiękna zatoka. Głęboki granat oceanu i blask słońca, przypominają mi co było powodem mojego przyjazdu tutaj. Z letargu wyrywa mnie pukanie do drzwi. Okazuje się, że sąsiedzi dowiedzieli się, o moim przyjeździe i postanowili mnie powitać. Zaskoczona otrzymuje od nich tradycyjny nowofundlandzki obiad: gulasz z łosia, a na wieczór zapraszają mnie do pobliskiego pubu. Przy okazji dowiaduję się, że na wyspie obowiązuje inny język – angielski nowofundlandzki. Na przykład: „Ow’s she cuttin’, me cocky?”, oznacza: „Co słychać, mój przyjacielu?” (‚How are you, my friend?”) lub „I’m just ’bout gutfounded”, znaczy „Jestem bardzo głodny” („I’m very hungry”). Uff… Jak dobrze, bo już myślałam, że z moim angielskim jest bardzo źle.

Wieczorem wybieram się do wspomnianego już pubu. Atmosfera jest wyśmienita. Moi nowo poznani znajomi proponują mi pasowanie na Nowofundlandczyka. Co to oznacza? Musze wykonać pewne zadania m. in. wypić kieliszek wódki, pocałować rybę, wyrecytować Nowofundlandzkie przysłowia. Po zdanym teście, otrzymujesz certyfikat mieszkańca Nowej Fundlandii.

Impreza trwa do rana. No właśnie, „do rana”? W Kanadzie większość miejsc zamykana jest około 1:00/2:00 w nocy. Od razu przypominam sobie, że jestem na Nowej Fundlandii – tutaj wszystko jest inne.

Wracam do domu nad ranem, siadam na schodkach ganku i oglądam przepiękny wschód słońca nad zatoką. Przed przyjazdem, zakładałam, że zostanę tutaj na miesiąc, może dwa. Ale teraz zrozumiałam, że to jest moje miejsce za ziemi. Kolejne wyprawy, w głąb tego zagadkowego lądu, tylko mnie w tym utwierdzają, ale o nich później… Na razie możecie poczuć przedsmak wypraw poprzez zdjęcia:

20160521_145913
Cape Spear, NL
20160521_145919
Cape Spear, NL

 

3 thoughts on “Nowa Fundlandia – moje miejsce na ziemi.

  1. Dzięki temu jakaś cząstka Ciebie jest chociaż na chwilę bliżej mnie, a tęsknie za Tobą nieziemsko! 🙂 Korzystaj z życia i szansy, którą masz i szykuj miejsce, bo jest więcej niż pewne, że prędzej czy później (raczej później xd) Cię tam nawiedzę! 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *